niedziela, 22 lutego 2015

Warszawa

Witam! Po feriach już minęło multum czasu, aczkolwiek miłe wspomnienia z Warszawy pozostały.
Nareszcie stuknęło trzy tygodnie w szkole, czyli prawie cały miesiąc chodzenia za mną. Najgorszy okres w szkole to ten, gdy nie ma wcale dni wolnych, lecz niedługo się to zmieni bo nadchodzą gorąco wyczekiwane rekolekcje, gdzie będzie nareszcie 3 dni wolnego. Pozostało 2,5 tygodnia, trzeba się sprężyć, a później będzie już tylko lepiej. Wiosna, wszędzie zielono, pierwszy wypad na rower, rolki - nie mogę się doczekać!








środa, 28 stycznia 2015

Aparat

Pierwszy dzień ferii był dla mnie bardzo ważnym dniem- byłam u ortodontki, gdzie zdjęto mi nareszcie aparat z zębów. Nadal nie mogę uwierzyć, że kawałek metalu może tak odmienić wygląd, a nawet zachowanie. Przed założeniem aparatu wstydziłam się uśmiechać, zakrywałam zęby by nikt ich nie zobaczył. Zresztą powód takich zachowań można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Gdy wreszcie spełniło się moje marzenie i założyłam aparat, uśmiechałam się jak najszerzej się da, byłam dumna że w końcu zmieni się coś, czego w sobie nienawidziłam. Przyznam, że przez te 2,5 roku noszenia aparatów bywało wiele bolesnych chwil. Ale za każdym razem myślałam sobie, że warto. Efekty są niesamowite, jeśli ktokolwiek miał kiedyś dylemat, czy aparat to dobra sprawa, zostawiam go ze zdjęciami porównawczymi :)


Jeśli ktoś miałby jakieś wątpliwości :D





Nosił/nosi ktoś z was aparat?

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Powrót :)

Witam! Jest tu ktoś jeszcze? Nie pisałam posta od kwietnia, więc "troszkę" czasu minęło. Bardzo wiele się przez ten czas wydarzyło, ale myślę że nie ma sensu tego wszystkiego teraz opisywać, bo byłoby tego zbyt wiele. Ten rok będzie inny, ponieważ wreszcie skończę w czerwcu osiemnaście lat i będę mogła zrobić prawo jazdy. Jest to moje marzenie od kilku dobrych lat, za około 3 miesiące zacznę je powoli spełniać. Nie będzie prosto podzielić czas na szkołę i prawko, ale czego się nie robi dla marzeń? :) Druga klasa liceum jest podobno najtrudniejsza, więc czeka mnie jeszcze najgorsze pół roku. Ale skoro dałam radę przez pierwszy semestr, to i drugi nie jest mi już straszny. Pamiętajcie, wszystko jest możliwe z odrobiną pozytywnego myślenia :)




A co słychać u was?

piątek, 18 kwietnia 2014

Wolny czas :)

Ostatnie dni są dużo ciekawsze, piękna pogoda i wolne z okazji świąt. Nareszcie jest chwila czasu na upragniony odpoczynek. W końcu mogę spokojnie posiedzieć nie martwiąc się przygotowaniem do szkoły. Wczoraj grałam ze znajomymi 4 godziny w piłkę czego efektem są bóle wszystkich mięśni. Ale oczywiście warto było, wspaniale spędzony czas na realizacji swojej pasji - czyli graniu w piłkę nożną. 13 kwietnia był rok, jak poznałam się z Jackiem, co uczciliśmy eleganckim wieczorem tylko dla siebie. Coraz cieplejsza temperatura pozwala na lżejsze ubieranie się no i oczywiście wyciągnięcie z szafy spódniczek i sukienek, których bardzo mi brakowało w zimę. Bardzo polubiłam eleganckie outfity, ale to oczywiście nie oznacza, że zagościły u mnie na co dzień :)








Wolicie elegancję czy stawiacie na wygodę?

poniedziałek, 31 marca 2014

Czas ruszyć

Niedawno wzięłam się za siebie i zaczęłam ćwiczyć. Było już dobrze, bo ćwiczyłam ponad dwa tygodnie, ale ze względów na które nie miałam wpływu, czyli ciężkie dni w szkole musiałam odpuścić, co zaskutkowało całkowitym zaprzestaniem ćwiczeń. Na szczęście wiosna jest taką porą, gdzie nie muszę zmuszać się do ćwiczenia w domu tylko wychodzę na rolki, czy rower. Zwyczajnie nie siedzę w domu. Czuję wtedy że odpoczywam no i równie dobrze nabieram powoli formy. Lato już niedługo, czyli zaczną się wyjazdy nad wodę, więc przydałoby się mieć fajny brzuszek. Ale nie tylko dlatego, również dla dobrego samopoczucia. Przed rozpoczęciem ćwiczeń polecam zrobić zdjęcie swojego brzucha, żeby potem obserwować efekty :)



Instagramowy mix:
1. Kręgle 2. Kwiaty które dostałam na dzień kobiet 3. Romantyczny obiad haha :D 4. Na basenie.

sobota, 29 marca 2014

Fifa

Przez trzy ostatnie dni miałam rekolekcje, więc pozwoliło mi to trochę odpocząć od szkoły i nerwów. Na moje nieszczęście akurat teraz złapało mnie przeziębienie i choć jest pogodnie na dworze nie mogę tego w pełni wykorzystać ponieważ boję się, że zachoruję, a nie chce mieć w szkole zaległości. Ostatnio bywałam częściej u Jacka, gdzie graliśmy w fife. Tak mi się spodobało, że zrobiliśmy ją także u mnie i teraz spokojnie będę mogła grać także u siebie w domu. Wczorajszy wieczór i dzisiejsze popołudnie spędziłyśmy z Anią właśnie grając w fife. Dzisiejszy wieczór mam zamiar spędzić w samotności, ponieważ jak już wspominałam nie mogę wybrać się ze znajomymi na miasto przez przeziębienie.






Lubicie grać w takie gry? :D

środa, 26 marca 2014

Szczęście


W ostatnim czasie dałam sobie trochę na luz i martwię się tylko najważniejszymi i najmniej pewnymi rzeczami. Uznałam, że w życiu najważniejsze jest szczęście, więc trzeba robić to, co właśnie jest jego źródłem. Wiadomo że szkoła, praca czy obowiązki są ważne, ale nie jest to najważniejsze w aspekcie szczęścia. Czasami trzeba odpuścić rzeczom, które wydają się nam najważniejsze i dążyć do tego by się dowiedzieć co tak naprawdę jest w naszym życiu ważne. Osobiście uważam, że największe szczęście mogą dać inni ludzie. Nie przeczę, że materialne rzeczy także dają nam dużo powodów do radości oraz wprawiają w stan euforii, ale to co się dzieje w kontaktach między ludźmi jest przede wszystkim. Każdy powinien posiadać bardzo bliską osobę przy której nie będzie miał nałożonej maski, po prostu będzie sobą. Oczywiście uważam że jest i druga strona szczęścia, którą jest zdrowie. Bez zdrowia wszystko jest trudniejsze i cięższe do zaakceptowania, natomiast nie we wszystkich przypadkach, czasami po prostu trzeba żyć dalej i się nie przejmować, nie myśleć o tym. Niektórzy ludzie nie doceniają tego co mają, ale wynika też to czasami ze zwykłej nieświadomości, ponieważ często nie zastanawiamy się nad losem innych osób. Może czasami warto? Każdy po jakimś czasie odnajdzie swoją drogę i znajdzie szczęście, które wraz ze zdrowiem w życiu jest moim zdaniem najważniejsze :)





niedziela, 16 marca 2014

Ciepło

Ten tydzień był najcieplejszym od bardzo dawna, więc postanowiłam to trochę wykorzystać robiąc sobie małe przejażdżki rowerem, czy też na rolkach. Gdy jest dobra pogoda człowiekowi od razu przybywa energii i wszystko jest lepsze. W zeszłym tygodniu grałam także pierwsze razy w piłkę nożną w tym roku, lecz najbardziej utkwił mi dzień 13 marca, gdzie zagrałam pierwszy mecz. Nie będę się rozpisywać o szkole, bo każdego nudzi ten temat i nikt nie chce o tym słuchać - wiem z własnego doświadczenia. Jest ciężko, ale wszystko jest do przeżycia. Ten weekend już mogę zaliczyć do jednego z ciekawszych, ponieważ w piątek i sobotę wychodziliśmy ze znajomymi, z którymi wcześniej nie mieliśmy tak bliskiej styczności. Ogólnie było bardzo fajnie i cieszę się, że znów wychodzimy w dość dużej grupie, bo tak jest zawsze ciekawiej :)
Jutro wybieram się do Radomia do kina na film ,,Kamienie na szaniec" ze szkoły, no i przy okazji przejdziemy się z dziewczynami po sklepach, bo jak to galeria bez odwiedzenia sklepów :) 



piątek, 7 marca 2014

New in

W ostatnim czasie bardzo dużo razy odbywałam przejażdżki do pobliskich miast, więc odwiedzałam również różne galerie. Widziałam naprawdę sporo pięknych rzeczy, niektóre z nich nabyłam, co możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. Ostatnio staram się nie kupować zwykłych bluzek, mimo, że mam na ich punkcie jakąś manię - chyba że są wyjątkowo fajne. Rozglądam się bardziej za czymś eleganckim, ponieważ ostatnio przemawiają do mnie bardzo dziewczęce/kobiece outfit'y.
Zapomniałam o moich cudownych traperach, które nabyłam w croppie, ale może innym razem je pokażę :)

Spodnie po kolei:
1. House 2. Cropp 3 Stadivarius

Zakochałam się w tej bluzce <3
Mohito
Bluzy od lewej:
1. Reserved 2. New Yorker 3. Cropp 4. Cropp
H&M
Spódniczki od lewej:
1. Mohito 2. Bershka
House
Nie pamiętam skąd :(
Esprit
C&A
Reserved
Orsay
Miałam mały problem z dodaniem posta, ponieważ miał się pojawić już 2 dni temu, ale nie miałam czasu napisać go od nowa niestety. Ale już jest wszystko ok :)

Jak wam się podobają ubrania?

poniedziałek, 24 lutego 2014

Ferie

Dzisiejszy post będzie o tym jak spędzam ferie, wyróżnię poszczególne dni które były wyjątkowo ciekawe :)

Walentynki

Ferie zaczęłam od małych wagarów wraz z moim chłopakiem. 14 luty - czyli piątek, postanowiliśmy zrobić sobie cały dzień tylko dla siebie i wybraliśmy się z rana do galerii. Będąc już na miejscu wykupiliśmy bilety do kina na film ,,Facet (nie)potrzebny od zaraz". Chodziliśmy po sklepach, a następnie spędziliśmy dwie godzinki w kinie. Po seansie kontynuowaliśmy chodzenie po galerii, ponieważ mieliśmy jeszcze bardzo dużo czasu. W pewnym momencie gdy siedzieliśmy na ławce, Jacek wręczył mi prezent - bransoletkę na której w sześciu językach było napisane ,,Kocham Cię". Prezent idealny :) Gdy nadchodził wieczór przyjechaliśmy do Szydłowca i poszliśmy na romantyczną kolację, gdzie tym razem ja dałam Jackowi prezent. Ten dzień zaliczam do jednego z tych najlepszych, było po prostu cudownie.




Studniówki, spotkanie

Następny dzień także był bardzo przyjemny, ponieważ pół dnia spędziłam z Jackiem, który mnie potem odprowadził do pizzerii, gdzie umówiłam się z koleżankami. Tego dnia w moim liceum odbywała się studniówka, więc poszłyśmy zobaczyć jak to wszystko wygląda. Było naprawdę pięknie, wszędzie pełno kamer i cudownie udekorowana sala. Potem wyszłyśmy ze szkoły, niektóre koleżanki nas opuściły i zostałam sama z Weroniką. Miała jechać do domu, ale wpadłyśmy na pomysł, że przejdziemy się jeszcze raz do pizzerii - tym razem coś zjadłyśmy, ale także było jak zwykle dużo śmiechu. Po odprowadzeniu Weroniki dołączyłam do Jacka i jego kolegów, a następnie odprowadzili mnie do domu. Kolejny świetny dzień :)


Friends day

Dzień planowany już od bardzo dawna. Już nieraz rozmawiałyśmy z Anią na temat wyjazdu na lodowisko i do galerii. W końcu się udało. Przed południem byłyśmy już w Skarżysku, weszłyśmy na chwilę do Hermesu (galeria), ale zaraz potem udałyśmy się w stronę lodowiska. Byłyśmy pierwszy raz, jedynym minusem były bardzo niewygodne łyżwy z wypożyczalni, natomiast jeździło się fantastycznie :) Po godzinie jeżdżenia przebrałyśmy się i powróciłyśmy do galerii, gdzie przyszedł czas na zakupy. Świetny dzień, oczywiście pełno śmiechu.







A wy jak spędzaliście/spędzacie ferie? :)