poniedziałek, 2 września 2013

I'm back

Witam :)
Jak już wiecie z poprzedniego postu, miałam remont mojego pokoju. Jak będzie już skończony na 100% to pokaże wam tutaj na blogu, jak wygląda mój pokój w całkiem nowej odsłonie :D Przez te parę dni uzbierało się całkiem sporo wspomnień o których chciałabym tu napisać i myślę, że rozłożę to na dwa posty. :) Ostatnio wszystkie wieczory przebywałam z Anią, Jackiem i Hubertem. Parę dni wychodziliśmy tylko na miasto, gdzie było dosyć nudno. Jeden wieczór spędziliśmy u Jacka, oglądając film. Około tydzień temu dowiedziałyśmy się, że kolega ma działkę około 10 kilometrów od Szydłowca i że można tam zrobić kiedyś ognisko, a że wakacje się kończyły, to postanowiliśmy się zebrać jak najszybciej się da. Moja mama jest trochę nadopiekuńcza (bo w końcu jestem jedynaczką :D) więc myślałam, że kategorycznie odmówi mi wyjazdu. Lecz bardzo się zdziwiłam.. od razu była dobrze nastawiona i dobrze przyjęła tę informację. Bardzo się ucieszyłam, ale musiałam poczekać jeszcze na "werdykt" mamy Ani, ponieważ bez niej moja mama by mnie nie puściła. Na szczęście następnego dnia dowiedziałam się że możemy jechać! Wpadłam wręcz w euforię, bo bardzo chciałam spędzić więcej czasu z przyjaciółmi, bez tego limitu czasowego i bez ograniczeń.




A co do wyjazdu.. to było fantastycznie. Około godziny 17 spotkaliśmy się i ja, Ania, Jacek, Kuba i Hubert pojechaliśmy na działkę. Kiedy zaczęło się robić ciemno przygotowaliśmy wszystko na ognisko no i zjedliśmy kiełbaski, a następnie około godziny 23 rozłożyliśmy na ziemi koce, na których się wszyscy położyliśmy i patrzyliśmy w gwiazdy. Świetne uczucie :) Leżeliśmy tak z 2 - 2,5 godziny. Potem poszliśmy do domu, bo nie chciało się chłopakom już dorzucać do ogniska, ale też było chłodno. Potem udaliśmy się do domu.. na początku chciało się niektórym spać i myśleliśmy, że pójdziemy normalnie spać już, ale jakoś około godziny 3 w nocy zaczęło się wszystko rozkręcać. Puściliśmy muzykę z telefonu i zaczęliśmy sobie tańczyć i śpiewać :D Potem wymyślaliśmy jakieś zabawy, było baaardzo dużo śmiechu. Potem około godziny 5 nad ranem postanowiliśmy sobie wyjść na dwór, poprzebieraliśmy się śmiesznie i wyszliśmy na drogę. Było ciemno, ale niebo robiło się już niebieskie przy horyzoncie. Wróciliśmy znów do domu i się wszyscy położyliśmy - znów sobie trochę pośpiewaliśmy.. no i potem około 6 wzięliśmy deskorolkę i poszliśmy na niej pojeździć :D Potem Jacek zaczął śpiewać i grać na paletce do badmintona przy czym się oczywiście bardzo uśmialiśmy. Następnie zrobiliśmy sobie tosty, poszliśmy posiedzieć na dworze i zbieraliśmy się do powrotu.





Cały dzień po wyjeździe byłam baardzo zaspana.. nawet przysnęłam na godzinkę u Ani haha. W sumie nie spałam około 39 godzin. Zdecydowanie mój rekord. ;) Ale warto było :) 









Jakie były wasze najlepsze chwile tych wakacji? :)

6 komentarzy :

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe komentarze :)
Zapraszam do dalszego komentowania :D