wtorek, 26 listopada 2013

Chrzest

Ostatnio wybiło 6000 wyświetleń, dziękuje wam za to niezmiernie! Więc, ostatnio się nawet sporo działo. Po pierwsze i najważniejsze, nie w ten, a jeszcze poprzedni weekend byłam na Śląsku. Nie bezcelowo, ponieważ parę tygodni temu zostałam poproszona o to, by zostać chrzestną Esterki. Było świetnie, miła atmosfera, jak zwykle wspaniali ludzie, duuużo słodkich dzieci. A na tygodniu, zwykle standardowo siedzę w domu, choć czasami zdarza się wyjść z przyjaciółmi. W piątek, 22 listopada, Ania miała urodziny. Postanowiliśmy z chłopakami zrobić jej niespodziankę, kupiliśmy tort, były też prezenty, które okazały się jak najbardziej trafione :) Pomimo tego, że cała niespodzianka się tak dokładnie nie udała, to Ania i tak była zadowolona, a to najważniejsze. Jeszcze raz, spełnienia marzeń i wszystkiego co najlepsze! 






A wy lubicie robić innym niespodzianki? :)

wtorek, 12 listopada 2013

Just better

W dzień meczu Real-Barcelona wyszłam z kolegami grać w piłkę, po grze bardzo nam się chciało pić, więc udaliśmy się do pobliskiego źródełka z wodą. Wypiliśmy tą wodę, wszystko fajnie, obejrzeliśmy mecz (Barcelona wygrała - mistrze <3) postaliśmy i rozeszliśmy się do domów. Następnego dnia w niedzielę poszłam do kościoła z Anią i Jackiem, była piękna pogoda, więc postanowiliśmy sobie pospacerować. Gdy doszliśmy do Orlika, zaczęłam się już trochę źle czuć, natomiast wydawało mi się to niegroźne. Myliłam się. Po przyjściu do domu zaczęły się bóle brzucha, wymioty.. I tak około godziny 23 wylądowałam na pogotowiu, a około godziny później leżałam już w szpitalu przy kroplówce. Byłam bezsilna, bolała mnie ręka i ogólnie czułam się źle samym faktem, że się znalazłam w szpitalu, ale cóż, mus to mus. Dopiero po tygodniu mogłam powiedzieć, że naprawdę czuję się lepiej. 


Po tygodniu nie chodzenia do szkoły wróciłam i już w środę czekał na mnie wyjazd na wycieczkę. Zorganizowaliśmy z klasą wyjazd do kina na Wałęsę, aby przy okazji pochodzić po galerii - a wszystko to w Kielcach. Było bardzo fajnie, lecz troszkę za mało czasu na chodzenie po sklepach. W sobotę także byłam w galerii, lecz w Radomiu, więc można się niedługo spodziewać dużego posta z nowościami, ponieważ przez ten dość długi czas trochę się tych rzeczy nazbierało ;)